Przemaszerują na znak solidarności z Ukrainą

Przemaszerują na znak solidarności z Ukrainą

Opublikowany

Na najbliższą niedzielę - 17 maja - organizacje pozarządowe wspierające Ukraińców zapowiedziały "Polski Marsz Solidarności z Ukrainą". Wydarzenie zbiega się w czasie z 71. rocznicą wielkiej sowieckiej akcji deportacyjnej - wysiedlenia Tatarów z Krymu.



Niedzielny marsz jest wspólną inicjatywą organizacji zaangażowanych we wsparcie Ukrainy: Euromajdanu Warszawa, Fundacji Otwarty Dialog, Fundacji Krym, Stowarzyszenia "Pokolenie" oraz Towarzystwa Przyjaciół Ukrainy. Uczestnicy marszu zgromadzą się o godzinie 14 na Placu Zamkowym, a następnie Traktem Królewskim i Aleją Jana Christiana Szucha udadzą się pod Ambasadę Ukrainy.

Marsz Solidarności z Ukrainą ma już swoją tradycję - w zeszłorocznej edycji udział wzięły tysiące warszawiaków. "Cel jaki nam przyświeca jest taki sam: chcemy pokazać Ukraińcom i całemu światu, że to co się dzieje na Ukrainie nie jest Polakom obojętne" - powiedział Tomasz Czuwara z Fundacji Otwarty Dialog. "Co ważne mamy świadomość, że sytuacja na Ukrainie jest trudniejsza niż rok temu: Krym został anektowany przez Rosję, a na wschodzie mimo zgniłego rozejmu każdego dnia giną ludzie. Dodatkowo sytuacja ekonomiczna zwykłych mieszkańców pozostałej części kraju jest bardzo trudna. To sprawia, że rola polskiej solidarności, w wymiarze zarówno gestu jak i realnej pomocy, wciąż wzrasta" - dodał Czuwara.

Bliskość rocznicy deportacji Tatarów Krymskich jest nieprzypadkowa. Dzisiaj ta grupa narodowościowa poddawana jest szczególnej presji ze strony władz na Krymie. Przypomnienie o ważnej dla nich rocznicy oraz ich obecnej sytuacji, będzie miało wymiar podwójnie symboliczny. "Marsz zakończymy zapalając pod Ambasadą Ukrainy świeczki dla Tatarów. W ten sposób upamiętnimy ofiary deportacji, ale zapalimy też światło nadziei dla tych, którzy pozostają na okupowanym Krymie" - skomentowała Natalia Panczenko z Euromajdanu Warszawa.

Wydarzeniem pokieruje dwójka dziennikarzy zaangażowanych w relacjonowanie sytuacji na Ukrainie - Bianka Zalewska i Bartosz Maślankiewicz.

"Historia się powtarza i miarą naszej mądrości jest wyciąganie z niej wniosków. Pamięć o tragedii Tatarów sprzed 71 lat i świadomość odradzającego się imperializmu Rosji, pozwala nam lepiej rozumieć, że Ukraińcy być może bronią dzisiaj nie tylko swojego kraju, ale pokoju w Europie" - podkreśliła polska dziennikarka, Bianka Zalewska.

Więcej szczegółów dotyczących wydarzenia można znaleźć na stronie w serwisie Facebook: https://www.facebook.com/events/977744638912180/

Kopiuj tekst

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

baner.jpg

grafika | 64,5 KB

Pobierz
plakat.jpg

grafika | 317 KB

Pobierz